Częściowe zachmurzenie i bez opadów.
temp. max: 21°C
temp. min: 12°C
Wiatr zach
21.6 km/h
Wsch. słońca 05:03, Zach. słońca 20:57
więcej na wp.pl>>

Dziś jest czwartek, 29 lipca, Imieniny Marty i Olafa. Osób on-line: 76

Nie może być źle

2010-03-04 09:20:00

foto


Łatwo jest marzyć, gdy jest się młodym. Przed młodymi ludźmi przyszłość otwiera wiele możliwości. Jedni marzą o dobrych wynikach na maturze, innym śni się upragniony kierunek studiów, niepowtarzalne przygody, podróże, zawieranie nowych przyjaźni… Natalia marzy, by po prostu żyć.

Dom pełen dobroci i życia

Łubowo, jedna z większych wsi położonej w powiecie szczecineckim. Od dziewięciu lat Agnieszka Stępińska prowadzi tu rodzinne pogotowie opiekuńcze. Jak dotąd, w jej niewielkim, ale przytulnym mieszkaniu, schronienie i pomoc odnalazło 43 dzieci. Dla 16 z nich udało się znaleźć dom w rodzinach adopcyjnych. Choć niekiedy nie było łatwo, pani Agnieszka odnajdowała w sobie siły dla wszystkich maluchów, które trafiały pod jej dach. Zapewniała ciepło i dobroć; zastępowała mamę, kiedy tej prawdziwej z różnych powodów brakowało.
Mimo że wiele się wydarzyło, dom pani Agnieszki nadal tętni życiem. – Po południu maluchy nie dałyby nam spokojnie porozmawiać – tłumaczy, uśmiechając się, pani Agnieszka. – Obecnie mamy pod opieką trójkę rodzeństwa, jest jeszcze starsza córka ze swoim dzieckiem, no i Natalia. Teraz dzieci są w przedszkolu, z całej czwórki maluchów w domu została tylko najmłodsza, dwuletnia „Kropka”.


Zaciekawiona dziewczynka co chwilę wbiega do pokoju, a za nią… chomik. Jej obecność wywołuje uśmiech na twarzy pani Agnieszki – Natalia wyjechała na kilka dni do narzeczonego. Jest zaręczona – wyjaśnia z dumą i ze wzruszeniem. Po chwili jednak dodaje z powagą – Dostała przepustkę od lekarza. Dziś mają być jej kolejne wyniki. Czekamy.

Pierwsza walka
Natalia ma 21 lat. W 2004 roku zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy. Dla rodziny było to jak wyrok, ale nikt się nie poddał. – Córka chodziła wtedy do gimnazjum – opowiada pani Agnieszka. – Nie mogliśmy siedzieć z założonymi rękami, postanowiliśmy walczyć. Córka podjęła trudne i wyniszczające leczenie. Rok spędziła w szpitalu. Przeszła trzy operacje. Potem była chemia. Natalia wyłysiała. Była bardzo słaba.
- W walce z chorobą pomagało nam wtedy wiele osób. Rodzina, bliscy, ale też pracownicy ośrodka adopcyjnego w Koszalinie i Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Szczecinku. Tego się nie da zapomnieć. Wszyscy mówili, że nie mogą nas samych zostawić. Natalia miała w sobie ogromną wolę życia i udało się jej w końcu pokonać chorobę. Nikt jednak nie przypuszczał, że to jeszcze nie koniec.
Ponieważ choroba nie pozwalała Natalii normalnie funkcjonować, krótko po powrocie ze szpitala postanowiła kontynuować naukę w trybie zaocznym. – Ona się bardzo starała, myślała, że sobie poradzi, ale szybko się męczyła – wspomina pani Agnieszka. - W jednym tygodniu wszystko było w porządku, a w kolejnym dopadała ją apatia, niemoc. Bardzo to przeżywała. Nauczyciele namówili ją na zaoczne zajęcia i to okazało się dla niej najlepszym rozwiązaniem. W tym roku miała zdawać maturę. Kiedy się jednak dowiedziała, że choroba wróciła, rozpłakała się. Następnego dnia postanowiła, że nie złoży deklaracji maturalnej.

Ulotna radość
Nowotwór znów zaatakował. We wrześniu ubiegłego roku było już wiadomo, że nastąpił nawrót choroby. – Tak jak teraz, najgorsze było czekanie na wyniki – dodaje nasza rozmówczyni. – Potem człowiek zaczął się zastanawiać, dlaczego akurat nas to spotyka? Niedawno walczyliśmy z chorobą Natalii, dotknęła nas śmierć jednej z bliskich osób, przeszliśmy przez rozwód mój i męża… Wiele osób nam pomagało, ale jeszcze więcej odwróciło się od nas, przestało z nami rozmawiać. Dlaczego? Mam wrażenie, że po tym wszystkim ludzie boją się zwyczajnie spytać, co u nas. Boją się zapytać o zdrowie Natalii, jakby bali się usłyszeć odpowiedzi. Nie chcą wiedzieć o chorobie. Widocznie, tak jest im łatwiej.

Strona: 1 2

Share |

+ Dodaj komentarz

Ankieta

Kąpiesz się w Trzesiecku?

tak
nie

Kalendarz wydarzeń

2010
<< lipiec >>

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29
  • 30
  • 31